Biznes plan





WYSZUKIWARKA


Polecane strony


k18wpp.com

Tagi


rata kredytu | wartość | reklama radiowa | sytuacja finansowa | weksel | studia | bilety | zwrot | spółka jawna | zakup |




Rok 2001 a kryzys gospodarczy w USA



Cofnijmy się trochę w czasie. Jest rok 2000. Lata 1993 – 2000 to dla rynku USA okres nieustannej hossy przerywanej krótkimi okresami niepewności nazywanymi w terminologii giełdowej „korektami”, która to hossa szybko i boleśnie zakończyła się pod koniec 2000 roku / na początku 2001 (trudno ocenić czy „efekt stycznia” przerwał fale spadków pod koniec 2000 roku czy też skala efektu była niższa od standardowej i należy włączyć go do okresu bessy). W marcu 2000 roku indeks Nasdaq osiągnął swój rekord przekroczywszy 5000 punktów, obecnie zaś (28.06.2001) wynosi 2125 punktów – w niewiele ponad rok indeks nowych technologii spadł o ponad 60%. Indeks Dow Jones zachowuje się podobnie.

W chwili obecnej (28.06.2001) jego wartość wynosi 10655 punktów, jednak w tym roku spadł już poniżej magicznego poziomu 10 000 punktów, co daje, porównując do zeszłorocznego rekordu, prawie 20 procentowy spadek. Mierząc to załamanie utraconą przez akcje wartością, finansowa kondycja giełdy jest obecnie najgorsza w historii, z brakiem wskazań na osiągnięte dno. Magazyn BusinessWeek w swoim raporcie giełdowym z dnia 20 marca 2001 stwierdza, iż istnieje nadzieja, że poziom oporu dla Nasdaq ustabilizuje się na poziomie 1 350 punktów, co oznaczałoby kolosalny, 73% spadek od zeszłorocznego szczytu.

Aby uświadomić rozmiary strat poniesione przez gospodarkę amerykańską, pozwolę sobie na trochę ciekawych porównań. Łączne straty Nasdaq i New York Stock Exchange od marca 2000 wyniosły 4.6 biliona dolarów, prawie pięć razy więcej niż straty z października 1987 roku. Sama kapitalizacja Nasdaq spadła z 6.7 biliona dolarów w marcu 2000 roku do 2,7 biliona w chwili obecnej. Wielkości te są trudne do wyobrażenia.

Strata w wysokości 4.6 biliona dolarów jest:
• większa niż całkowite zadłużenie publiczne USA
• odpowiednikiem totalnego bankructwa gospodarek Japonii i Południowej Korei
• równoznaczna ze zlikwidowaniem przez USA całego przemysłu motoryzacyjnego, metalurgicznego, elektrycznego i naftowego

Za siłę sprawczą tego kryzysu (jeżeli można zaryzykować takie określenie) większość ekonomistów uznaje załamanie na rynku spekulacyjnym akcji nowych technologii, głównie związanych z Internetem, przemysłem komputerowym i telekomunikacyjnym. Najlepszym przykładem może być znana przez wszystkich internautów spółka Yahoo.com. Firma ta, posiadając około 70 milionów użytkowników na całym świecie (liczba ta ciągle rośnie), 1,7 miliarda dolarów w dostępnych aktywach (cash on hand), straciła prawie 95% wartości rynkowej w ciągu roku. Kapitalizacja rynkowa spółki spadła w ciągu roku ze 150 miliardów dolarów (marzec 2000) do mniej niż 10 miliardów (marzec 2001) – cena akcji spadła z 250 dolarów do 17.

Trudno nie domyślać się, co to oznacza dla amerykańskiej klasy pracującej. Z 4,6 biliona dolarów które już „wyparowały” z gospodarki i z kolejnych trylionów które mogą zniknąć, spora część pochodziła z życiowych oszczędności dziesiątek milionów Amerykanów. Cudowne plany inwestycyjne 401(k), które, dzięki rewelacyjnym rezultatom w latach boomu giełdy zastąpiły pod względem popularności typowe fundusze emerytalne, mogą nie odrobić poniesionych strat, a co za tym idzie, spokojna przyszłość wielu ludzi jest poważnie zagrożona (trzy czwarte funduszy zarządzanych przez plany 401(k) jest ulokowana na giełdzie – jest to około 1,7 biliona dolarów).

Kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych ma nieprzeliczalne konsekwencje dla gospodarki światowej. Rok 2001 jest pierwszym rokiem od 25 lat, kiedy to wszystkie trzy główne gospodarki świata – Stanów Zjednoczonych, Europy i Japonii, przeżywają oznaki załamania gospodarczego, które w każdej chwili może (ale nie musi) przerodzić się w recesję. Przykład? Prognoza wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej na rok 2001 została niedawno obniżona z 3,3% na 2,8%. Banki japońskie, aby utrzymać swe roczne bilanse (rok podatkowy kończy się w Japonii 31 marca) na rozsądnym poziomie, zdecydowały się na sprzedaż akcji spółek amerykańskich i T-bonds o łącznej wartości prawie 100 miliardów dolarów. Nie wiem, jakie są dalsze plany banków japońskich, ale według mnie, polityka ta jest dość krótkowzroczna.

Czy jednak mamy do czynienia z kryzysem gospodarczym, zahamowaniem wzrostu czy też może z chwilowymi tylko zakłóceniami koniunktury, nie sposób tego stwierdzić według ogólnego obrazu na dziś dzień. Departament Handlu zrewidował swoje prognozy dotyczące wzrostu w drugim kwartale 2001 z 1,4 procent na 1,0 procent – co jest najniższą prognozą wzrostu od sześciu lat. Federal Reserve Board już trzykrotnie w tym roku obniżyła stopy procentowe, ryzykując tym zagrożenie swojego głównego celu jakim jest utrzymywanie inflacji na niskim poziomie. Czy oznacza to recesję, czy też tylko chwilowe spowolnienie gospodarki Stanów Zjednoczonych, nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć na podstawie bieżących informacji.

Jeżeli jest to tylko spowolnienie, to może utrzymać się długo, ale z perspektywy przyszłej dekady nie powinno być zbyt dokuczliwe. Jeżeli jednak Stany Zjednoczone przekroczą ten pewien nieokreślony punkt krytyczny (który na pewno objawi się najwcześniej na New York Stock Exchange), to cały świat pogrąży się w silnym kryzysie na skutek reakcji łańcuchowej jaka w efekcie nastąpi. Moje przekonanie co do dominującej roli gospodarki USA w świecie jest tak silne, że odważę się twierdzić, iż odwrotna zależność (kryzys w Europie lub Japonii wywoła podobny skutek w Stanach Zjednoczonych) nie jest tak oczywista.

Tagi: #giełda #finanse #inwestycje

Podobne tematy:
- Krach na giełdzie w 1987 roku a kryzys gospodarczy
- Krach na giełdzie w 1997 roku a kryzys gospodarczy
- Giełda jako wskaźnik koniunktury ex-ante
- Czy giełda to odbicie sytuacji gospodarczej kraju
- Notowania giełdowe

Nowe tematy:
- Sytuacja firmy Opel na rynku
- Oferta firmy Opel na tle konkurencji
- Historia firmy Opel
- Wybór medium reklamowego
- Osobiste zabezpieczenia wierzytelności
- Formy zabezpieczeń wierzytelności banku
- Controlling w przedsiębiorstwie
- Czy giełda to odbicie sytuacji gospodarczej kraju
- Giełda jako wskaźnik koniunktury ex-ante
- Rok 2001 a kryzys gospodarczy w USA