Biznes plan





WYSZUKIWARKA


Polecane strony




Tagi


aukcje | wolumen | apartament | zwrot | fundusze inwestycyjne | oprocentowanie | zarobek | hotel | zwiedzanie | karty kredytowe |




Czy giełda to odbicie sytuacji gospodarczej kraju



Zwierciadło gospodarki czy mechanizm napędowy? Przynosząca więcej korzyści czy też strat? Instytucja imitująca najważniejsze zdarzenia mikro- i makroekonomiczne zachodzące wokół nas a może demiurg gospodarki globalnej, misternie i niezauważalnie sterujący koniunkturą, często wbrew woli swych uczestników? Miejsce uczciwej walki interesów najrozmaitszych grup społecznych czy też iluzja bogactwa zagrażająca stabilności nawet największych i najsilniejszych gospodarek?

Giełda spełnia w gospodarce bardzo ważną funkcję – umożliwia najlepszy sposób wyceny i alokacji kapitału. Ceną za to jest ryzyko związane z niedoskonałościami tego systemu – manipulacją, ukrywaniem informacji, czy też najgroźniejszym - załamaniem rynku. Związki giełdy z gospodarką stały się, czy też były od początku, na tyle silne, że krach giełdowy może wywołać głęboki kryzys gospodarczy, nawet przy braku realnych do tego podstaw. Doświadczenia z roku 1929 boleśnie udowodniły ten fakt, pogrążając najbogatszy wówczas kraj w jednym z najgłębszych w historii świata kryzysie. Nie sposób tego faktu podważyć. Jakie podstawy mamy dzisiaj, aby z całą stanowczością twierdzić, że taka sytuacja nie ma prawa się powtórzyć? Doświadczenia z lat 1987 i 1997? Restrykcyjne uregulowania prawne rynków? Doskonalszą politykę monetarną i fiskalną? Możliwości rządu i banku centralnego do powstrzymania kryzysu w zarodku?

Rynki poszczególnych państw są powiązane ze sobą w takim stopniu, że gwałtowne załamanie na jednym z nich niemal na pewno wywrze negatywny efekt na pozostałe. Jeżeli dodamy do tego błyskawiczne tempo zmian na giełdzie, to może się okazać, że nawet najsilniejszy instrument w rękach banków centralnych, jakim jest stopa procentowa, może okazać się niewystarczający do powstrzymania paniki na rynku.

Uważam, że przyszłość rynków giełdowych została już określona. Nie będzie w nich miejsca na drobnych inwestorów, liczyć się będzie wyłącznie duży kapitał. Szkoda, gdyż przez chwilę wydawało się, że wolny rynek przyszłości będzie rzeczywiście rynkiem doskonale konkurencyjnym. Jeżeli powstanie globalny rynek papierów wartościowych, co według mnie, stanie się nie później niż za pięć lat, będzie on miał znaczący, niemal dominujący wpływ na gospodarkę światową. Bardzo ważna będzie sama struktura przyszłego rynku.

Jeżeli platforma giełdowa stanie się prawdziwie globalna, umieszczona w liberalnym państwie i nie będzie podlegać żadnej konkretnej instytucji nadzorującej (co teoretycznie jest możliwe), wówczas potencjalny negatywny wpływ jaki może mieć na gospodarkę światową jest godny uwagi.

Analizując postawione w tytule pracy pytanie – zwierciadło gospodarki czy siła sprawcza – odpowiedź znajduje się gdzieś pomiędzy. Szczerze przyznaję, że przed rozpoczęciem pisania niniejszej pracy przewidywałem nieco inne zakończenie. Rynek giełdowy jawił mi się jako siła sprawcza gospodarki. Przekonanie to wzmocniło się po kolejnych obniżkach stóp procentowych dokonywanych przez FED pod naciskiem inwestorów. Oczywiście fakt, że decyzja ta została wymuszona był iluzoryczny – po głębszym zagłębieniu się w temat stwierdziłem, że Rezerwa Federalna nie kieruje się wyłącznie przekonaniami i życzeniami rynków papierów wartościowych. Wręcz przeciwnie, rynek wywiera mniejszy nacisk niż można by się tego spodziewać – FED podejmuje swe decyzje w oparciu o podstawowe wskaźniki makroekonomiczne, podobnie zresztą jak inne banki centralne świata.

Odpowiedzialna za przewartościowanie mego wizerunku giełdy we współczesnej gospodarce USA jest, prozaicznie, jego popularność. Prasa amerykańska podając jakiekolwiek informacje ekonomiczne (jak np. bieżące wskaźniki koniunktury), w następnym akapicie opisuje reakcje New York Stock Exchange i Nasdaq na te publikacje. Zależność ta idzie także w drugim kierunku – większość analiz (ogólnych, nie technicznych) dotyczących bieżącej sytuacji giełdowej prowadzi do takiej lub innej konkluzji na temat przyszłości ekonomicznej – Nerwowa atmosfera na giełdzie nowojorskiej w ostatnim tygodniu może sygnalizować trudny okres dla gospodarki w drugiej połowie roku.

Szczególnie niepokojący jest spadek cen akcji spółek sektora motoryzacyjnego, co bezpośrednio spowodowane jest spadkiem poziomu sprzedaży nowych samochodów w pierwszym kwartale 2001. W rezultacie większość spółek, także spoza rynku motoryzacyjnego, poważnie myśli o korekcie planów operacyjnych za drugi kwartał, co na pewno przełoży się na wyniki całej gospodarki.

Jednak rzeczywistość jest inna. Giełda nadal pełni rolę przede wszystkim zwierciadła gospodarki. Powodem tego jest jeszcze zbyt mały udział rynków papierów wartościowych w gospodarce (patrząc wyłącznie pod kątek kapitalizacji spółek giełdowych w porównaniu do wszystkich firm istniejących w danym państwie) oraz sama niedoskonałość giełd (głównie ich spekulacyjny charakter. Odnosząc się do powyższej tezy, znaczące spadki na giełdzie świadczyłyby o fatalnym stanie gospodarki. Fakty z historii giełd dowodzą, że nie jest to regułą (patrz Krach 1987).

Czym więc jest giełda? Odbiciem gospodarki w krzywym zwierciadle? Czy też siłą sprawczą nie mogącą pokonać wszystkich murów rzeczywistości? Prawda leży gdzieś pomiędzy, mój obecny stan wiedzy i doświadczenie życiowe nie pozwala mi na określenie tego punktu dokładnie. Sądzę jednak, że w nadchodzącej przyszłości, giełda przesuwać się będzie wyraźnie w kierunku siły sprawczej.

Tagi: #giełda papierów wartościowych #gospodarka #rynek kapitałowy

Podobne tematy:
- Giełda Papierów Wartościowych
- Giełda jako wskaźnik koniunktury ex-ante
- Krach na giełdzie w 1997 roku a kryzys gospodarczy
- Rodzaje ryzyk bankowych
- Specjalistyczne produkty bankowe

Nowe tematy:
- Sytuacja firmy Opel na rynku
- Oferta firmy Opel na tle konkurencji
- Historia firmy Opel
- Wybór medium reklamowego
- Osobiste zabezpieczenia wierzytelności
- Formy zabezpieczeń wierzytelności banku
- Controlling w przedsiębiorstwie
- Czy giełda to odbicie sytuacji gospodarczej kraju
- Giełda jako wskaźnik koniunktury ex-ante
- Rok 2001 a kryzys gospodarczy w USA